BOBAS LUBI WYBÓR KSIĄŻKA KUCHARSKA TW

Rapley Gill, Murkett Tracey, rok wydania 2010, wydawnictwo: Mamania
4,4 5 0 18 opinii / Zadaj pytanie
4,4
18 opinii
23,00 Kup teraz Program Ochrony Kupujących
?

akcja
fabuła
Liczba głosów: 21 Liczba opinii: 18
Więcej

Chcę napisać opinię + 3 CeneoPunkty Za wystawienie opinii otrzymasz 3 CeneoPunkty. Zebrane CeneoPunkty możesz wymieniać na nagrody rzeczowe.

Zobacz jakie opinie mają użytkownicy o produkcie BOBAS LUBI WYBÓR KSIĄŻKA KUCHARSKA TW i jak oceniają go pod kątem jakości wykonania, ceny i wyglądu.

  1. Użytkownik Ceneo
    Polecam
    Ocena:
    5/5 Wystawiono

    Niby gotować się umie ale pomysłów czasami brak :) Idealna!

  2. Iskrzy
    Polecam
    Ocena:
    4,5/5 Wystawiono użytkowania

    Dobre porady dla młodych mam oraz ojców

    Zalety
    • twarda oprawa
    • dobre wydanie
    Opinia potwierdzona zakupem
  3. Monika
    Polecam
    Ocena:
    5/5 Wystawiono użytkowania

    książka napisana w sposób zrozumiały, dużo świetnych przepisów, które są łatwe do przygotowania

    Opinia potwierdzona zakupem
  4. Użytkownik Ceneo
    Nie polecam
    Ocena:
    0,5/5 Wystawiono

    Proszę Was drodzy rodzice, którzy tak jak ja, będziecie chcieli wypróbować metodę BLW NIE KUPUJCIE TEJ KSIĄŻKI! Mieszkamy w Polsce, mamy swoje produkty, wypróbowane od lat i na prawdę nie widzę sensu, aby męczyć dziecko podając mu do jedzenia pastę z pieczonych bakłażanów, guacamole czy może hummus (sama nazwa jest okropna!) na bazie ciecierzycy z puszki... . Nie wspomnę o szybkich paluszkach owsianych na bazie mleka (nie zalecanego dla tak małych dzieci, a jest go w tych przepisach całe mnóstwo) robionych w mikrofali, gdy zobaczył je mój mąż, stwierdził, że własnemu psu by ich do jedzenia nie podał więc wylądowały w koszu. Wyglądały i smakowały OKROPNIE. Jeśli już uprzemy się na płatki owsiane, to na większości paczek są świetne przepisy na pyszną owsiankę z masłem, mlekiem i cukrem, taką z naszego dzieciństwa. Można dodać owoce i danie gotowe, na prawdę nie potrzeba w tym celu kupować tej książki. Poza tym przestrzegam przed tzw. fundamentalizmem, czyli uparciem się na metodę BLW i już! Większość z Was rodziców przeżyje to co my, czyli mega frustrację. Każde dziecko jest inne, a podane tam etapy kiedy coś można, albo czegoś nie można nijak się mogą mieć do naszego własnego dziecka. Należy przede wszystkim SZANOWAĆ własne dziecko i nie podążać za MODĄ i telewizjami śniadaniowymi, które propagują bez weryfikacji każdy SZAJS, który przychodzi do nas z Zachodu. Proponuję wersję light metody BLW, czyli bezstresowe potraktowanie sprawy samodzielnego jedzenia, bez stosu jedzenia na podłodze, czy na macie, jak to proponuje autorka książki. Kto szanuje jedzenie, tego będą drażnić straty i już, nie da się tego uniknąć. Człowiek się nastoi przy piecu, a potem wszystko ląduje na ziemi, BO TAK JEST DROGIE MAMY, a wiemy jak cenny jest czas w naszej sytuacji. Mam swoje doświadczenia z BLW i prawie nic z informacji zawartych w książce u nas się nie sprawdziło, dobrze, że w porę książka poszła w odstawkę. Mamy swoje świetne przepisy, wystarczy najprostsza książka kucharska z domowymi daniami i już można próbować swojej wersji BLW. Usiądźmy z naszymi dziećmi na kolanach przy stole i pozwólmy im wybrać sobie z naszego talerza, co je interesuje, w tym celu na prawdę nie potrzeba żadnych poradników i specjalnych książek kucharskich! Dystans, dystans i jeszcze raz dystans do tego typu eksperymentów, bo eksperymentujemy na WŁASNYCH DZIECIACH, stąd z przyczyn oczywistych nie wspominam o kwestii krztuszenia się, bo wierzcie mi drodzy rodzice, większość z Was to przeżyje i nie da się tego traktować na luzie, jak proponuje metoda, dlatego NALEŻY SŁUCHAĆ WŁASNEGO ROZSĄDKU. U nas samodzielne jedzenie przyszło powoli samo i to nie przez stosowanie jakiejś cudownej metody, tylko przez wspólne jedzenie i obserwacje Małej. Po prostu zainteresowana sztućcami w końcu po nie sięgnęła i dla każdego dziecka przyjdzie ten moment i wcale nie należy tego przyspieszać. Dziś wszystko pędzi, skracamy naszym dzieciom dzieciństwo (szkoła od 6 roku życia), wymagamy samodzielnego jedzenia, a przecież od tego jesteśmy, żeby karmić nasze dzieci, tak długo jak będą tego potrzebowały, na prawdę każde dziecko w swoim czasie nauczy się samodzielnie zasypiać, korzystać z nocnika, myć ręce itd. jedno prędzej drugie później. Nie terroryzujmy naszych dzieci brytyjskimi metodami, bo patrząc na tamtejsze społeczeństwo, to jakoś tak wielu zalet tych wszystkich metod nie widać. KROPKA.

    Wady
    • akcja
    • fabuła
    • kompletnie nieprzydatna!
  5. Jola
    Polecam
    Ocena:
    5/5 Wystawiono użytkowania

    Świetny pomysł na pomysły na jedzonko dla maluchów

    Zalety
    • ciekawe pomysly
    • dużo informacji
    Opinia potwierdzona zakupem
  6. jamamfia
    Polecam
    Ocena:
    5/5 Wystawiono użytkowania

    ładnie wydane, przydatne

    Opinia potwierdzona zakupem
  7. rudzikewa
    Polecam
    Ocena:
    5/5 Wystawiono użytkowania

    Ciekawe przepisy.Korzystam z nich i gotuje dla maluchów

    Opinia potwierdzona zakupem
  8. Mo...
    Ocena:
    3/5 Wystawiono użytkowania

    Ksiazka interesujaca i ladnie wydana. Przepisy prste choc chyba nie na warunki polskie chyba ze ktos lubi biegac po sklepach. Brakuje jednak przejrzystego planu blw co i kiedy moźna podawac

    Zalety
    • akcja
    • fabuła
    • jakość wydania
    Opinia potwierdzona zakupem
  9. Ania
    Polecam
    Ocena:
    5/5 Wystawiono użytkowania

    Bardzo dobra książka, dla rodziców którzy rozsądnie chcą rozszerzyć dietę malucha.

    Opinia potwierdzona zakupem
  10. Użytkownik Ceneo
    Ocena:
    3/5 Wystawiono użytkowania

    Zdecydowanie preferuję książki kucharskie z obrazkami potraw. A ogólnie na temat BLW można sporo znaleźć w sieci.

    Opinia potwierdzona zakupem